Nadpotliwość – czy pot do czegoś służy?

Pot wydzielany jest przez gruczoły potowe na powierzchnię skóry. Składa się głównie z wody, ale zawiera także niewielkie ilości minerałów, kwasu mlekowego oraz mocznika. Pot odgrywa dwie ważne role, dlatego nie zawsze jego pojawienie się, powinniśmy utożsamiać z nadpotliwością:

  1. Odpowiada za termoregulację poprzez odparowywanie wody z powierzchni skóry.
  2. Umożliwia wydalanie toksyn [1].

Każdy z nas się poci. Niektórzy więcej a inni mniej. Na wydzielanie potu ma wpływ wiele czynników zewnętrznych, np. temperatura i wilgotność powietrza. Dużo zależy także od naszej aktywności fizycznej. Statystycznie rzecz ujmując, bardziej pocimy się, biegając w upalny dzień niż chłodny poranek.

Kiedy należy zacząć się obawiać?

Po pierwsze musimy sobie uzmysłowić, że nie każdy epizod pocenia się jest czymś nienormalnym. Całkowita eliminacja wydzielania potu byłaby bardzo szkodliwa dla organizmu. Najważniejsza jest równowaga tego procesu.

REKLAMA
REKLAMA

Patologiczna nadpotliwość (ang. hyperhidrosis) występuje u ponad 3% populacji Stanów Zjednoczonych. Jeśli chcielibyśmy przedstawić definicję fizjologicznego wydzielania potu, to można by stwierdzić, że występuje ono wtedy, kiedy niezbędne jest ochłodzenie organizmu — czyli spełnia głównie funkcję termoregulacyjną. Każde pocenie się ponad to będzie patologiczne. Nadpotliwość w tym przypadku związana jest hiperstymulacją receptorów na gruczołach potowych. Najczęstsze rejony, jakie obejmuje to:

  • dłonie,
  • pachy,
  • podeszwy,
  • twarz,
  • pachwiny [2].

Jednak czy każde wystąpienie potu w tych okolicach jest niebezpieczne? Oczywiście, że nie! O patologii procesu mówimy, gdy:

  • Nadmierna potliwość trwa 6 lub więcej miesięcy.
  • Pocenie się obejmuje rejony wyszczególnione powyżej.
  • Potliwość jest symetryczna, np. obie pachy lub oba policzki.
  • W nocy problem nie występuje lub się znacznie zmniejsza.
  • Epizody pocenia się trwają przynajmniej 7 dni.
  • Występuje rodzinna historia problemu.
  • Nadpotliwość dotyczy najczęściej osób poniżej 25. roku życia.
  • Pocenie się utrudnia wykonywanie codziennych czynności [2].

Jak walczyć z nadpotliwością?

Jeśli nadpotliwość przeszkadza nam w codziennym funkcjonowaniu, warto na początku rozważyć wykonanie badań kontrolnych. Przyczyną mogą być choroby tarczycy, np. nadczynność, ale również hipoglikemia, przewlekły stres, nerwowość lub depresja. Czasami u podstawy leżą poważniejsze schorzenia jak neuropatia, guz chromochłonny lub gruźlica [2]. Warto zdiagnozować przyczynę problemu i rozpocząć leczenie niż tylko niwelować objawy.

Preparaty stosowane w leczeniu nadpotliwości dzielimy na zewnętrzne i wewnętrzne.

Pot i preparaty ziołowe

W lekko nasilonej nadpotliwości można zastosować preparaty ziołowe. Przykładem jest liść szałwii lekarskiej (Salviae officinalis folium). Warto nadmienić, że możemy stosować go również zewnętrznie, np. poprzez kąpiele z szałwią [3].

Ziele skrzypu polnego (Equiseti herba) oraz pokrzywy (Urticae herba) będą wspierać funkcje wydzielnicze organizmu, działanie nerek oraz zwiększą usuwanie nadmiaru wody z organizmu, co pośrednio przełoży się na ograniczenie nadmiernej potliwości [4].

Często nadmierne pocenie związane jest ze stresem, dlatego warto rozważyć wdrożenie ziół o działaniu uspokajającym, np. melisy lekarskiej (Melissae folium) bądź kozłka lekarskiego (Valerianae radix).

Powyższe zioła możemy stosować osobno lub łącznie w formie mieszanek do zaparzania. Istnieją również suplementy diety, które zawierają podobne kompozycje, np. Perspiblock lub Perspiblock Forte.

Potliwość i działania zewnętrzne

Glin

Pierwszym krokiem w leczeniu nadpotliwości — zaawansowanej jak i lekkiej — są preparaty oparte na jonach glinu. Oddziałują one z mukopolisacharydami ujść gruczołowych potowych, co powoduje ich zatkanie. Badania wykazują, że 15% roztwór chlorku glinu skutecznie redukuje nadpotliwość po tygodniu stosowania. Następnie wystarczy ponawiać zabieg pod pachami raz lub dwa razy w tygodniu, aby utrzymać efekt. Niestety do zmniejszenia potliwości dłoni lub stóp wymagane są większe stężenie, np. 30% [5].

Preparatów z jonami glinu nie powinniśmy stosować na zraniona lub świeżo ogoloną skórę, gdyż może wystąpić poważne podrażnienie i pieczenie. Produkty są stosunkowo bezpieczne, ale u niektórych mogą wywołać świąd, zaczerwienienie lub podrażnienia.

Produkty ze związkami glinu dostępne w aptekach to:

  • Perspiblock Deo,
  • Etiaxil Original, Etiaxil Strong, Etiaxil Comfort,
  • Medispirant — bloker w sprayu, żel pod prysznic, roll-on,
  • Acerin Foot Protect,
  • Acerin Antyperspirant Forte,
  • Antidral,
  • Ziaja antyperspirant

Metenamina

Do blokowania pocenia wykorzystywana jest także metenamina. Ulega ona rozpadowi w środowisku potu, który jest kwaśny. Powstaje mocznik i formaldehyd. Efektem jest podobna blokada ujść gruczołów potowych, jak w przypadku związków glinu. Niestety pacjenci często skarżą się na reakcje alergiczne i podrażnienia, dlatego preparaty z metenaminą są polecane głównie na dłonie i stopy [6].

W aptece metanaminę zawierają takie preparaty jak:

  • Medispirant stepspray,
  • Pedipur,
  • Pedipur S.

Inne preparaty

Na nadpotliwość stosuje się również inne preparaty. Przykładem mogą być związki, które niekoniecznie blokują nadmiar potu, ale pochłaniają go. Tak działa talk czy tlenek cynku. Możemy je znaleźć w popularnych zasypkach, np. Alantan.

Inne związki, które stosuje się w omawianej przypadłości, to np. kwas borowy lub kwas salicylowy. Występują w zasypkach, typu Proftin-G, Proftin-M lub Antypot. Zaletą wspomnianych substancji jest to, że mogą być używane w recepturze aptecznej (czytaj więcej: Lek recepturowy — co powinieneś o nim wiedzieć?).

Toksyna botulinowa

Niestety czasami bywa tak, że standardowe zabiegi nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Można się wtedy posiłkować zabiegami inwazyjnymi. Bardzo skutecznie z blokowaniem pocenia radzi sobie toksyna botulinowa — popularnie określana jako botoks. Zabieg polega na ostrzykiwaniu miejsc wokół gruczołów potowych — najczęściej w okolicach pach, dłoni lub stóp. Efekty są szybkie, ale trwają tylko kilka miesięcy [7].