Morsowanie — na czym polega?

Zimowe pływanie jest od wielu lat popularne głównie w krajach północnych. W ostatnim czasie ta aktywność fizyczna zyskuje zwolenników również w innych regionach świata. Morsowanie można określić jako przebywanie w zimnej wodzie. Nie polega ono tylko i wyłącznie na pływaniu. Początkujący nie powinni rozpoczynać przygody od długiego pływania. Krótki kontakt z lodowatym otoczeniem będzie wystarczający.

Przed rozpoczęciem morsowania należy się rozgrzać. Wejście bezpośrednio do zimnej wody po rozebraniu się może spowodować szok termiczny i nagłe skurcze mięśni. Z tego powodu nie powinniśmy robić tego sami. Nawet po solidnym przygotowaniu, mogą pojawić się pewne nieoczekiwane sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu. Oprócz stroju kąpielowego warto zaopatrzyć się w buty do chodzenia w wodzie oraz czapkę i rękawiczki. Głowa i dłonie będą najbardziej narażone na utratę ciepła. Pierwsze morsowanie nie powinno trwać długo. Wytrzymanie nawet minuty w lodowatej wodzie można uznać już za wyczyn. Po morsowaniu należy dokładnie wytrzeć się do sucha i ubrać ciepło.

Morsowanie — wpływ na organizm

Ludzie mają różny poziom odporności na zimno i inne czynniki stresowe. Morsowanie pozwala na podwyższenie progu tolerancji na powyższe stresory. Dodatkowo krótka ekspozycja ciała na bardzo niskie temperatury zwiększa stres oksydacyjny w naszym organizmie. Udowodniono to poprzez zmierzenie poziomu dysmutazy ponadtlenkowej i katalazy, które są składowymi systemu antyoksydacyjnego. U morsujących wartości były zauważalnie większe. Dzięki temu efektywniej walczymy z wolnymi rodnikami [1].

REKLAMA
REKLAMA

Morsowanie i układ krążenia

Osoby ze zdiagnozowanymi chorobami układu sercowo-naczyniowego nie powinny rozpoczynać morsowania bez konsultacji z lekarzem. Schorzenia nie skreślają chętnego z uprawiania tej aktywności fizycznej, ale trzeba zachować szczególną ostrożność.

Badania wykazały, że morsowanie przyczynia się do obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Inny eksperyment dowiódł, że regularny kontakt z zimną wodą, pozwala na regulację profilu lipidowego. Morsowanie w okresie od października do kwietnia przyczyniło się do obniżenia stężenia triglicerydów oraz homocysteiny. Podwyższony poziom homocysteiny może być wczesnym wskaźnikiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych [1].

Wpływ zimnej wody na układ hormonalny

Regularne morsowanie przyczynia się również do zwiększenia czułości komórek organizmu na insulinę. Z tego powodu wykorzystują one lepiej glukozę, co przyczynia się do spadku jej poziomu we krwi. Dzięki temu dochodzi też do zmniejszenia wydzielania insuliny. Opisany efekt był lepiej widoczny u kobiet oraz u osób z niższym poziomem tkanki tłuszczowej [1].

Podczas krótkotrwałego kontaktu z zimną wodą, który był powtarzany przez dłuższy okres czasu, doszło do wzrostu poziomu norepinefryny. Uważa się, że jej podwyższony poziom może wpływać na redukcję odczuwania bólu [1].

Morsowanie pozwala również na zmniejszenie stresu. Spowodowane jest to podwyższeniem poziomu katecholamin, takich jak wspomniana wcześniej norepinefryna, ale również ꞵ-endorfiny. W badaniu przytoczono przykład kobiety cierpiącej na depresję. Po każdym morsowaniu odczuwała zauważalną poprawę nastroju. Morsowanie pomogło jej odstawić leki przeciwdepresyjne (czytaj więcej: Leki na uspokojenie — bezpieczeństwo stosowania) [1].

Jak morsowanie wpływa na odporność?

W społeczeństwie panują różne przekonania. Jedni twierdzą, że “zimna woda zdrowia doda”, drudzy natomiast, że wyziębienie prowadzi do przeziębienia. Fakty są jednak takie, że wśród morsujących obserwuje się mniejszą liczbę zachorowań. Doświadczenia pokazują, że po krótkotrwałym pobycie w lodowatej wodzie dochodzi do wzrostu poziomu leukocytów. Jest to efektem reakcji stresowej związanej z podwyższeniem ilości katecholamin i kortyzolu. Oczywiście nie znaczy to, że morsowanie pozwala całkowicie wyeliminować infekcje. Jednak pojawiające się choroby górnych dróg oddechowych są mniej poważne i krótsze u morsujących (czytaj więcej: 10 sposobów na wzmocnienie odporności) [1].

Czy morsowanie jest całkowicie bezpieczne?

Pomimo niewątpliwych zalet tej aktywności fizycznej, nie jest jednak pozbawiona wad. Krótkotrwała ekspozycja na niską temperaturę powoduje korzyści, jednak dłuższe morsowanie lub pływanie (rzędu godzin) może być niebezpieczne. Ekstremalne warunki mogą spowodować wychłodzenie organizmu, hipotermię lub nawet odmrożenie kończyn. Cierpi na tym także układ odpornościowy, co zaobserwowano poprzez zwiększenie zachorowalności na choroby górnych dróg oddechowych [1].

Nagła zmiana temperatury powoduje w niektórych przypadkach szok termiczny. Dochodzi do niekontrolowanej hiperwentylacji. Następstwem jest podwyższenie tętna i ciśnienia krwi. W efekcie osoba może stracić świadomość. Z tego powodu bardzo ważna jest powolna aklimatyzacja [1].

Morsowanie może doprowadzić do arytmii bądź zatrzymania akcji serca. Co prawda nie zaobserwowano tego u ludzi zdrowych, a jedynie w przypadku osób, które należą do grupy ryzyka — szczególnie w przypadku zespołu długiego odstępu QT. Nie mniej jednak należy mieć to na uwadze, gdyż wiele chorób wykrywa się przypadkiem i możemy nie być świadomi zagrożenia. Nieprawidłowości są następstwem kontaktu skórnych termoreceptorów z zimną wodą. Dochodzi do aktywacji sympatycznego i parasympatycznego układu nerwowego, co może spowodować zaburzenia pracy serca [1].

Podsumowanie

Morsowanie oraz pływanie w zimnej wodzie niesie ze sobą wiele korzyści. Nie należy jednak rozpoczynać tej przygody bez przygotowania. Zaleca się skonsultowanie z lekarzem i wyeliminowanie czynników ryzyka — głównie chorób sercowo-naczyniowych. Pamiętajmy też o tym, że krótkotrwałe, ale częste przebywanie w lodowatej wodzie jest korzystniejsze dla zdrowia niż długie epizody wychładzania.