Dzień dobry,
Od miesiąca przyjmuję Eliceę. Przez pierwsze dwa tygodnie brałam pół tabletki, teraz biorę całą (10 mg). Na początku tak na prawdę nie miałam żadnych skutków ubocznych oprócz dużego wyciszenia. Po ok 3,5 tygodnia mam wrażenie, że czuję się gorzej. Nie mam tyle energii co na początku, znowu śpię w ciągu dnia i wybudzam się w nocy. Problem z łaknieniem utrzymuje mi się od samego początku brania tego leku.Czuję się też trochę bardziej przygnębiona niż na początku. Czy Elicea okazała się złym lekiem czy powinnam dać jej jeszcze czas?
Za tydzień mam kolejną wizytę u psychiatry




















Farmaceuta
Dzień dobry.
W początkowej fazie brania leku Elicea – i podobnych z tej grupy – może pojawić się pogorszenie nastroju i inne objawy, które mogą wskazywać wręcz na rozwój depresji, a nie jej leczenie. Natomiast jest to sytuacja normalna, tak te leki działają. Najczęściej poprawa następuje po kilku tygodniach od rozpoczęcia stosowania leku.
Jeśli ma Pani za tydzień wizytę, to proszę nie przerywać brania leku i proszę kontynuować go tak, jak zalecił lekarz. Natomiast proszę poinformować lekarza o wszystkich objawach – ich nasileniu, przebiegu, zmienności – lekarz podejmie decyzję czy jest to naturalny proces adaptacyjny, który pojawia się na początku brania leku, czy może faktycznie potrzeba tu modyfikacji.
Pozdrawiam.