Działanie statyn

Statyny są lekami pierwszego rzutu w leczeniu zaburzeń lipidowych. Działają poprzez kompetycyjne hamowanie reduktazy HMG-CoA. Mechanizm popularnie określanego obniżania cholesterolu jest skomplikowany. Spadek stężenia cholesterolu w wątrobie powoduje zwiększenie ekspresji receptorów dla LDL (lipoproteiny o małej gęstości) na hepatocytach. Następnie dochodzi do wzrostu wychwytu LDL, co w efekcie prowadzi do spadku jego stężenia. Oprócz tego statyny powodują redukcję stężenia triglicerydów, VLDL oraz niewielki wzrost poziomu lipoprotein o dużej gęstości (HDL).

Które leki wybrać?

Statyny możemy podzielić ze względu na okres półtrwania. Substancje takie jak lowastatyna (Lovastin, Lovasterol, Liprox) lub simwastatyna (Apo-Simva, Simcovas, Simvacard, Simvasterol) mają krótki czas połowicznego rozpadu (kilka godzin) i podawane są jako proleki. Ulegają metabolizmowi przez CYP3A4. Z racji wątrobowego efektu I przejścia ich biodostępność jest stosunkowo niska. Zaleca się, aby przyjmować je w godzinach wieczornych. Na ich poziom we krwi wpływ będą miały również inne substancje. Nie zaleca się picia soku z grejpfruta, który hamuje wspomniany izoenzym. Podobnie będzie działać itrakonazol, ketokonazol, erytromycyna, klarytromycyna, werapamil, diltiazem czy amlodypina. Przyjmowanie tych leków razem może nasilić działania niepożądane statyn [1].

Rosuwastatyna (Crosuvo, Ridlip, Romazic, Rosucard) bądź atorwastatyna (Apo-Atorva, Atoris, Atorvagen) cechują się kilkunastogodzinnym okresem półtrwania i zażywane są jako formy aktywne. Pora dnia, w której przyjmujemy lek, ma tu już mniejsze znaczenie. Rosuwastatyna dodatkowo ulega w minimalny sposób metabolizmowi przez CYP3A4. Z tego względu powinna być polecana osobom, które przyjmują leki mogące z nim istotnie oddziaływać [1][2].

REKLAMA
REKLAMA

Według wytycznych należy stosować silne statyny (np.: rosuwastatyna czy atorwastatyna) w najwyższych tolerowanych dawkach. Zgodnie z badaniami ten schemat farmakoterapii powinien doprowadzić do zmniejszenia stężenia LDL-C względem poziomu wyjściowego do około 50%. Co jeśli nie osiągnęliśmy określonego celu terapeutycznego? Rozwiązaniem jest dołączenie do terapii ezetymibu (Ezen, Ezehron). Jeśli nie przynosi to oczekiwanego spadku, należy włączyć dodatkowo inhibitor PCSK-9 (Repatha, Praluent). Terapia skojarzona pozwala na redukcję LDL-C nawet o 85% [1].

Czy istnieje alternatywa dla statyn?

Nie zapominajmy również o ogromnej roli badań przesiewowych. Regularna kontrola pozwala na zdiagnozowanie zaburzeń lipidowych w początkowym etapie. Wtedy bardzo często można poprawić profil lipidowy poprzez zmianę stylu życia związaną na przykład z rezygnacją ze spożywania alkoholu, palenia tytoniu czy zdrowym odżywianiem bądź włączeniem aktywności fizycznej. Sterole roślinne mogą zmniejszyć poziom LDL-C i triglicerydów nawet o około 10%. Zaleca się, aby przyjmować je w ilości 2 gramów dziennie. Znajdziemy je w żywności funkcjonalnej. Monakolina K (LipiForma, LipiForma Plus, Anticholesteran) to kolejny składnik, który może pomóc w prewencji rozwoju dyslipidemii. Pod względem chemicznym jest to lowastatyna. Różnica polega na tym, że monakolinę K pozyskuje się z czerwonego ryżu drożdżowego. Badania dowiodły, że dzienna suplementacja tym związkiem w ilości 10 mg, pomaga obniżyć LDL-C nawet o 20% [1][3].

Czy warto bać się ich działań niepożądanych?

Na podstawie powyższych zaleceń dostrzegamy, że statyny są podstawowymi lekami w leczeniu zaburzeń lipidowych. Czy są to leki idealne i odpowiednie dla każdego?

Najczęściej kojarzonym działaniem niepożądanym są bóle mięśniowe. Niektóre badania wskazują, że około 10% pacjentów może skarżyć się na tkliwość mięśni. Warto zwrócić uwagę, że nie wszystkie publikacje naukowe są zgodne co do tego. Randomizowane badania kliniczne wskazują natomiast, że bóle mięśniowe występują rzadko. Nie powinniśmy lekceważyć powyższych objawów, gdyż czasami mogą być one początkiem poważniejszych dolegliwości. Najcięższą formą miopatii jest rabdomioliza, która objawia się silnym bólem mięśni, a także mioglobinurią, która prowadzi do niewydolności nerek. Jednak nie każdy dyskomfort mięśniowy to poważny problem i o tym też powinniśmy wiedzieć.

Pamiętajmy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. W momencie stwierdzenia miopatii mamy różne możliwości, aby uporać się z problemem. Podstawowymi kierunkami działania jest zmiana rodzaju stosowanej statyny lub zmniejszenie dawki aktualnie przyjmowanego leku [4].

Kolejny problem związany z przyjmowaniem statyn, to zwiększone ryzyko wystąpienia cukrzycy. Jak odnoszą się do tego badania? Ryzyko pojawienia się choroby u pacjentów leczonych statynami w średnich dawkach wynosi 0,1%, a w wysokich 0,2%. Nie są to ogromne liczby.

Statyny mogą również oddziaływać na funkcjonowanie wątroby. W tym przypadku dane naukowe wskazują, że można zaobserwować podwyższony poziom enzymów wątrobowych. Natomiast ilość tych przypadków była na tyle mała, że owy problem został określony jako nieistotny klinicznie.

Inny niepokojący objaw to wzrost ryzyka wystąpienia udaru krwotocznego. W rzeczywistości zagrożenie jest niewielkie i występuje głównie u osób z już przebytym udarem [4].

Oprócz działań niepożądanych obserwujemy również szerokie plejotropowe działanie leków. Podczas farmakoterapii stwierdzono około 20% mniejsze ryzyko wystąpienia zawału niedokrwiennego serca. Niebezpieczeństwo pojawienia się innych incydentów sercowo-naczyniowych spada nawet o około 25% [4].

Podsumowanie

Analizując powyższe działania niepożądane i zestawiając je z wynikami badań klinicznych, należy podkreślić fakt, że korzyści kliniczne ze stosowania statyn znacznie przewyższają ewentualne skutki działań niepożądanych.