Kinazy PKC – od odkrycia do kliniki
Rodzina białek PKC została odkryta w 1977 roku przez japońskiego naukowca Nishizukę i od prawie pięćdziesięciu lat fascynuje badaczy swoim potencjałem terapeutycznym. Te białka pełnią rolę molekularnych przełączników w naszych komórkach – kontrolują wszystko, od tego jak dzielą się komórki nowotworowe, po to jak nasz mózg tworzy wspomnienia. Rodzina PKC to 13 różnych białek pogrupowanych w trzy kategorie: klasyczne PKC (α, βI, βII, γ), które do działania potrzebują wapnia i specjalnego tłuszczu zwanego diacyloglicerolem, nowe PKC (δ, ε, η, θ), które wymagają tylko diacyloglicerolu, oraz atypowe PKC (λ, ι, ζ), które działają niezależnie od obu tych substancji.
Każde z tych białek ma swoje ulubione miejsca w organizmie i specjalne zadania. PKCα i PKCβ znajdziemy niemal wszędzie – pomagają komórkom się rozmnażać i uczestniczą w reakcjach zapalnych. PKCγ pracuje głównie w mózgu, zwłaszcza w hipokampie i móżdżku, gdzie dba o to, byśmy mogli się uczyć i zapamiętywać. PKCδ ma skomplikowaną rolę, gdyż decyduje o tym, czy komórka ma przeżyć czy umrzeć, i pomaga radzić sobie ze stresem oksydacyjnym. PKCε chroni neurony i reguluje metabolizm, a PKCθ jest niezbędne dla prawidłowej pracy limfocytów T w układzie odpornościowym. To właśnie ta różnorodność funkcji sprawia, że naukowcy widzą w poszczególnych białkach PKC potencjalne cele dla leków przeciwko konkretnym chorobom.
Droga od laboratorium do realnego zastosowania klinicznego okazała się jednak wyboista. Przez lata głównym problemem był brak precyzji – wcześniejsze leki blokowały jednocześnie wiele różnych białek PKC, co prowadziło do niepożądanych skutków ubocznych. Do tego okazało się, że to samo białko PKC może w jednej tkance pomagać, a w innej szkodzić, albo zmieniać swoją rolę w zależności od stadium choroby. Dopiero w ostatnich latach naukowcy opracowali leki, które precyzyjnie celują w konkretne białka PKC, i to właśnie te nowsze preparaty przynoszą wreszcie obiecujące wyniki w badaniach klinicznych, otwierając nowy rozdział w terapii celowanej.
- Darowasertib – selektywny inhibitor PKCα/β osiągnął 57% roczną stopę przeżycia przy rzadkim czerniaku błony naczyniowej oka (vs 37% w grupie kontrolnej). W kombinacji z inhibitorem cMET (krizotynibem) u nieleczonych wcześniej pacjentów uzyskano 45% obiektywnych odpowiedzi i 90% kontroli choroby. Lek otrzymał status leku sierocego od FDA w 2022 roku.
- Bryostatyna-1 – aktywator PKCε w badaniu fazy IIa wykazał poprawę funkcji poznawczych w chorobie Alzheimera już po jednej dawce. W badaniu fazy II wielokrotne dawki przywróciły kluczowe funkcje u pacjentów z zaawansowaną chorobą, ze szczególnie wyraźnym efektem u osób nieotrzymujących memantyny.
- Midostauryna – szerokospektralny inhibitor PKC zatwierdzony przez FDA, który w badaniu fazy III w połączeniu z chemioterapią znacząco wydłużył zarówno całkowite przeżycie, jak i przeżycie wolne od zdarzeń u pacjentów z ostrą białaczką szpikową z mutacją FLT3. W mastocytozie systemowej osiągnął 60% odpowiedzi z medianą trwania 24,1 miesiąca.
Podsumowanie
Białka PKC, odkryte prawie pół wieku temu, przeżywają dziś prawdziwy renesans. Klucz do sukcesu to precyzja: zamiast blokować wszystkie białka PKC naraz, nowe leki celują tylko w te właściwe. Przyszłość należy do zaawansowanych technologii, takich jak PROTAC. Ta innowacyjna metoda pozwala nie tylko wyłączyć, ale wręcz “zniszczyć” konkretne niepotrzebne białko PKC w komórce. Zmiany te prowadzą nas w erę medycyny precyzyjnej, gdzie choroby leczymy na podstawie molekularnych mechanizmów ich powstawania, a nie tylko objawów.
























Dodaj komentarz