Kultowe wapno na alergię to nic innego jak rozpuszczalny w wodzie węglan wapnia (CaCO3). Wapń to jeden z podstawowych pierwiastków chemicznych, wchodzących w skład naszego organizmu. Odpowiada on między innymi za proces krzepnięcia krwi, prawidłowy rozwój układu kostnego, przewodnictwo nerwowo-mięśniowe, a także za pracę mięśni i aktywację wielu enzymów. Koncepcja stosowania wapna na alergię  głęboko zakorzeniła się w naszym społeczeństwie. Nie jesteśmy w tym osamotnieni — zwolenników tej teorii można znaleźć w całej Europie Środkowej oraz Wschodniej. Idea ta nie ma jednak potwierdzenia w badaniach naukowych. Powiedzieć, że wapno na alergię nie pomaga to mało — ono może czasami wręcz zaszkodzić [1,2].

Wapno na alergię – skąd pochodzi to nieprawdziwe zalecenie?

Spoty telewizyjne i reklamy w radio nierzadko wprowadzają pacjentów w błąd. Lansowanie wapnia w mediach jako leku przeciwalergicznego może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Skąd pochodzi przekonanie o rzekomych przeciwalergicznych właściwościach wapnia? Nie jest ono całkowicie wyssane z palca. W latach 90. ubiegłego wieku faktycznie pojawiło się doniesienie niemieckich uczonych, jakoby wapń miał łagodzić objawy uczulenia. Rezultat ich eksperymentu wskazywał wyraźnie, że preparaty z wapniem były 0 30% skuteczniejsze w łagodzeniu symptomów alergii, niż placebo.

Tymczasem w 2017 roku naukowcy z Warszawy podjęli się próby weryfikacji tej teorii. Wyniki badań mocno odbiegały od rezultatów niemieckich kolegów. Skuteczność węglanu wapnia i placebo była taka sama — objawy alergii ustępowały w identycznym stopniu w obu grupach badanych. Nasuwa się zatem pytanie, skąd pochodzą takie różnice w wynikach? Można domniemywać, że metody badawcze stosowane przez niemieckich uczonych były niewłaściwe. Co równie istotne, nie uzyskali oni powtarzalnych wyników, co znacznie przechyla szalę na ich niekorzyść. Przy każdym powtórzeniu osiągali oni inny rezultat, co w przypadku rzetelnych badań naukowych jest czynnikiem dyskwalifikującym. Jednak wieść o leczniczym działaniu wapna na alergię szybko rozeszła się poza ich wschodnie granice i na długo została w polskim społeczeństwie. Koncepcja ta nie funkcjonuje nigdzie indziej na świecie — jedynie u nas i naszych bliskich sąsiadów na Wschodzie i Południu Europy [3].

REKLAMA
REKLAMA

Co zamiast wapna?

Fakt, że wapno na alergię nie działa, powinien być wystarczającym argumentem, aby go nie kupować  w przypadku wysypki i świądu. Nie jest to jednak jedyny powód, który powinien odwieźć od tego potencjalnych pacjentów. Wapń nierzadko wchodzi w interakcje z różnymi lekami, osłabiając ich wchłanianie. Ponadto nie powinien być stosowany przez osoby z nadczynnością przytarczyc, ciężką niewydolnością nerek, a także przez dzieci z kamicą nerkową. Przy wystąpieniu objawów alergii, zamiast syropu bądź tabletek z wapniem, warto sięgnąć po leki o udowodnionym działaniu, o które nietrudno na polskim rynku. Leki przeciwhistaminowe dostępne bez recepty to między innymi: cetyryzyna (Allertec WZF, Amertil Bio), lewocetyryzyna (Contrahist Allergy), loratadyna (Flonidan Control, Claritine Allergy, Loratan Pro) , desloratadyna (Alleric Deslo Active, Hitaxa Fast), feksofenadyna (Allegra). Stanowią one nieporównywalnie lepsze rozwiązanie — są przede wszystkim skuteczne i bezpieczne [4-8].