SPIS TREŚCI
- Dlaczego zapalenie zatok tak często nawraca i co za tym stoi?
- Czym jest biofilm bakteryjny i w jaki sposób chroni bakterie?
- Dlaczego antybiotyki nie zawsze radzą sobie z biofilmem?
- Zapalenie zatok – dlaczego warto leczyć przyczynę, a nie tylko objawy?
- Dlaczego Pistacia lentiscus budzi zainteresowanie badaczy?
- Podsumowanie
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja:
Artykuł sponsorowany
Dlaczego zapalenie zatok tak często nawraca?
Dlaczego zapalenie zatok tak często nawraca i co za tym stoi?
Ostre zapalenie zatok najczęściej ma podłoże wirusowe, natomiast w przypadku postaci przewlekłej i nawrotowej przyczyny mają charakter złożony. U części pacjentów jednym z mechanizmów podtrzymujących stan zapalny może być obecność biofilmu bakteryjnego. Przewlekłe zapalenie zatok przynosowych to przy tym jedno z najczęstszych schorzeń przewlekłych, które znacząco obniża jakość życia pacjentów i stanowi istotne obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej [1]. Problem jest na tyle powszechny, że w samych Stanach Zjednoczonych odpowiada za aż 73 miliony dni ograniczonej aktywności rocznie, a około 20–25% pacjentów doświadcza nawrotów choroby [2]. Jeśli więc infekcje zatok regularnie u Ciebie nawracają, wiedz, że przyczyna zwykle leży głębiej niż w samej odporności organizmu. To zjawisko dotykające miliony ludzi na całym świecie.
Badania pokazują, że pacjenci z przewlekłym zapaleniem zatok doświadczają wyraźnego spadku ogólnej witalności i samopoczucia w porównaniu z populacją ogólną [1]. Co więcej, nawet osoby, które przeszły leczenie chirurgiczne, nie zawsze uzyskują trwałą poprawę, bo część pacjentów nie reaguje w pełni ani na farmakoterapię, ani na zabieg operacyjny [1]. Nawrotowość jest wpisana w naturę tej choroby, dlatego leczenie powinno być prowadzone długoterminowo, a pacjenci często muszą sięgać po kolejne terapie celowane [3].
Czym jest biofilm bakteryjny i w jaki sposób chroni bakterie?
Dlaczego infekcje wracają mimo leczenia? Jednym z możliwych wyjaśnień, o którym wspomnieliśmy wcześniej, jest zjawisko rzadko omawiane w gabinecie lekarskim, a mające istotne znaczenie w przebiegu zakażeń. Jest nim biofilm bakteryjny.
Bakterie w naszym organizmie nie żyją samotnie. Preferują życie w zorganizowanych społecznościach zwanych biofilmem [4]. Biofilm to uporządkowana kolonia bakterii otoczona samoistnie wytworzoną osłonką polimerową, która przylega do powierzchni błony śluzowej. Można go porównać do niewidzialnej „tarczy ochronnej”, gdzie bakterie ukryte wewnątrz biofilmu są chronione zarówno przed układem odpornościowym, jak i przed lekami [3].
Tworzenie biofilmu przebiega w kilku etapach: najpierw bakterie przyczepiają się do powierzchni, potem formują mikrokolonie, biofilm dojrzewa, a na końcu rozprasza się, uwalniając bakterie, które mogą zasiedlać nowe miejsca i wywoływać kolejne epizody infekcji [1]. Skala problemu jest ogromna – szacuje się, że biofilm odgrywa istotną rolę w co najmniej 60% wszystkich przewlekłych i nawracających zakażeń [3]. Co więcej, bakterie chronione biofilmem potrafią przetrwać na powierzchniach znacznie dłużej niż bakterie wolno żyjące, które giną w ciągu kilku dni, podczas gdy bakterie w biofilmie pozostają żywe nawet przez miesiąc [5].
Wewnątrz biofilmu część bakterii przechodzi w stan uśpienia, tworząc tzw. komórki przetrwałe. Te „uśpione” bakterie nie dzielą się aktywnie, ale są niezwykle odporne na działanie antybiotyków [1]. Gdy leczenie się kończy, przetrwałe komórki „budzą się” i szybko odbudowują strukturę biofilmu. Wystarczy zaledwie kilka godzin, by flora biofilmu wróciła do stanu sprzed terapii [1]. To właśnie dlatego infekcje potrafią nawracać z zaskakującą regularnością.
Dlaczego antybiotyki nie zawsze radzą sobie z biofilmem?
Antybiotyki to niezwykle ważne i skuteczne narzędzie w walce z infekcjami. Jednak w przypadku zakażeń związanych z biofilmem ich skuteczność jest poważnie ograniczona. Bakterie ukryte w biofilmie mogą być nawet tysiąckrotnie bardziej oporne na działanie antybiotyków w porównaniu z bakteriami wolno żyjącymi [1].
W praktyce oznacza to, że antybiotyk eliminuje objawy wywołane przez bakterie uwolnione z biofilmu, ale nie dociera do tych, które pozostają schowane w jego strukturze. Dlatego po zakończeniu kuracji, gdy z biofilmu uwolnią się kolejne bakterie, infekcja wraca [3]. Biofilm staje się w ten sposób swoistą „wylęgarnią” bakterii, z której regularnie uwalniane są nowe komórki wywołujące kolejne epizody zapalenia błony śluzowej [1].
Problem pogłębia fakt, że częste stosowanie antybiotyków sprzyja narastaniu oporności bakterii. Szacuje się, że w Europie z powodu zakażeń opornymi bakteriami umiera około 25 000 osób rocznie, a w Stanach Zjednoczonych ponad 20 000 [6]. W przewlekłym zapaleniu zatok bakterie wytwarzające beta-laktamazy (enzymy rozkładające antybiotyki) wykrywano u ponad jednej trzeciej pacjentów [7]. Potrzebujemy więc rozwiązań, które będą działać nie zamiast antybiotyków, lecz jako ich wsparcie, docierając tam, gdzie same antybiotyki nie docierają.
Zapalenie zatok – dlaczego warto leczyć przyczynę, a nie tylko objawy?
Współczesna medycyna coraz wyraźniej dostrzega, że w przypadku nawracających infekcji zatok kluczem jest dotarcie do źródła problemu, czyli do biofilmu. Przez wiele lat leczenie koncentrowało się głównie na łagodzeniu objawów: zmniejszaniu obrzęku, udrażnianiu nosa i zwalczaniu bólu. Lepsze zrozumienie roli biofilmu pozwala dziś spojrzeć na leczenie zatok z nowej perspektywy i opracować metody, które nie tylko łagodzą objawy, ale docierają do przyczyny nawrotów [1]. Terapie pomagające rozbijać ochronną warstwę biofilmu stanowią ważne uzupełnienie w zapobieganiu ponownym infekcjom [3].
Szczególnie obiecujące okazuje się leczenie miejscowe, bo preparat podany bezpośrednio w miejsce, gdzie toczy się proces zapalny, ma szansę dotrzeć do biofilmu w stężeniu wystarczającym do jego rozbicia. To istotna przewaga nad terapią ogólnoustrojową, w której antybiotyk podany doustnie lub dożylnie dociera do zatok w stężeniu często zbyt niskim, by przeniknąć przez osłonę biofilmu [1]. Poszukiwane są preparaty, które oprócz działania przeciwbakteryjnego oszczędzają naturalną mikrobiotę nosa, czyli „dobre” bakterie chroniące naszą błonę śluzową [6].
Dlaczego Pistacia lentiscus budzi zainteresowanie badaczy?
Jednym z najbardziej obiecujących kierunków badań jest wykorzystanie substancji pozyskiwanych z Pistacia lentiscus, czyli drzewa mastyksowego (inaczej pistacji kleistej), rośliny występującej naturalnie w rejonach śródziemnomorskich. Olej z jego owoców od setek lat jest stosowany w medycynie ludowej krajów basenu Morza Śródziemnego, m.in. w leczeniu infekcji jamy ustnej, skóry oraz zakażeń związanych z biofilmem bakteryjnym [8].
Współczesne badania potwierdzają to, co tradycja przekazywała od pokoleń. Frakcjonowany olej z pistacji kleistej wykazuje działanie przeciwbakteryjne wobec najczęstszych patogenów wywołujących infekcje górnych dróg oddechowych, takich jak Streptococcus pyogenes, Streptococcus pneumoniae czy Moraxella catarrhalis, jednocześnie oszczędzając bakterie komensalne, czyli „dobre” bakterie, które naturalnie zasiedlają i chronią błonę śluzową (takie jak Streptococcus salivarius) [6]. Co istotne, w badaniach wykazano, że olej ten działa synergistycznie z antybiotykami, takimi jak amoksycylina, zwiększając ich skuteczność [6]. Opisywany olej z drzewa mastyksowego znajduje zastosowanie m.in. w preparacie BacteRid – wyrobie medycznym w postaci kropli do nosa, przeznaczonym do stosowania w stanach zapalnych przebiegających z przekrwieniem błony śluzowej nosa [9].
Bacteridkrople do nosa
- zalecany do stosowania przy stanach zapalnych błony śluzowej nosa z przekrwieniem i uczuciem zatkania;
- rekomendowany przy stanie zapalnym zatok przynosowych, nieżycie nosa i nawracającym zapaleniu ucha środkowego;
- składniki zawarte w wyrobie upłynniają wydzielinę, co odtyka zatkany nos i wspomaga oddychanie;
- zawiera olej z drzewa mastyksowego o właściwościach kojących;
- zawarte składniki emolientowe łagodzą podrażnienia i chronią śluzówkę;
- może być stosowany od 2. roku życia;
- przebadany klinicznie.
To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania. Nie przekraczaj maksymalnej dawki leku. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Skuteczność tego podejścia potwierdzono w badaniu klinicznym z udziałem 100 pacjentów z przewlekłym zapaleniem zatok. Po 30 dniach stosowania preparatu na bazie oleju z drzewa mastyksowego odnotowano redukcję biofilmu o 66,75%, zmniejszenie wydzieliny nosowej o 84,6% oraz poprawę jakości życia mierzoną skalą SNOT-22 o 39,2% [3]. W badaniach wykazano również działanie przeciwzapalne tego oleju, polegające na hamowaniu mediatorów odpowiedzialnych za podtrzymywanie stanu zapalnego [3].
Podsumowanie
Nawracające infekcje nosa i zatok to powszechny problem, za którym często kryje się biofilm bakteryjny – niewidoczna struktura chroniąca bakterie przed antybiotykami i układem odpornościowym. Choć antybiotyki pozostają podstawą leczenia, same nie zawsze docierają do bakterii ukrytych w biofilmie, co prowadzi do nawrotów i sprzyja narastaniu antybiotykooporności. Nauka oferuje jednak nowe możliwości. Badania potwierdzają skuteczność substancji naturalnych, takich jak frakcjonowany olej z Pistacia lentiscus (drzewo mastyksowe), którego skuteczność w rozbijaniu biofilmu i łagodzeniu objawów zapalenia zatok potwierdzono w badaniach klinicznych [2,3]. Jeśli infekcje zatok regularnie wracają, warto porozmawiać z lekarzem o przyczynach nawrotowości i nowoczesnych metodach wspomagania leczenia.
Bibliografia
- Huang, Yanlin, et al. "The mechanisms of biofilm antibiotic resistance in chronic rhinosinusitis: A review." Medicine 101.49 (2022): e32168.
- DI Pierro, Francesco, et al. "Fractionated lentisk oil as add-on therapy for preventing chronic rhinosinusitis recurrence." Minerva medica 116 (2025).
- Macchi, Alberto, et al. "The Role of Pistacia lentiscus in the Prevention of Chronic Rhinosinusitis Recurrence." (2024).
- Manos, Jim. "The human microbiome in disease and pathology." Apmis 130.12 (2022): 690-705.
- Marks, Laura R., Ryan M. Reddinger, and Anders P. Hakansson. "Biofilm formation enhances fomite survival of Streptococcus pneumoniae and Streptococcus pyogenes." Infection and immunity 82.3 (2014): 1141-1146.
- Di Pierro, Francesco, et al. "Antibacterial activity of a fractionated Pistacia lentiscus oil against pharyngeal and ear pathogens, alone or in combination with antibiotics." Frontiers in Microbiology 12 (2021): 686942.
- Brook, I. "Microbiology of chronic rhinosinusitis." European Journal of Clinical Microbiology & Infectious Diseases 35.7 (2016): 1059-1068.
- Orrù, Germano, et al. "The selective interaction of Pistacia lentiscus Oil vs. Human Streptococci, an old functional food Revisited with new tools." Frontiers in Microbiology 8 (2017): 2067.
- BacteRid - Instrukcja używania.
Omawiane substancje
W tym poradniku nie omawiamy konkretnych substancji.
Omawiane schorzenia
Autor poradnika:







Dodaj komentarz