Silne emocje i wahania hormonów towarzyszące narodzinom dziecka mogą prowadzić do zaburzeń depresyjnych. Kiedy mamy do czynienia z baby blues, a kiedy już z depresją poporodową?

Baby blues

Przyczyny

Baby blues, zwany również smutkiem poporodowym, to czasowe obniżenie  nastroju obserwowane u kobiety po porodzie. Związane jest z reakcją hormonalną i dotyka nawet 85% kobiet. Największe wahania, a co za tym idzie największe nasilenie objawów, przypada na 5. dzień po porodzie. Związane jest to ze wzrostem stężenia prolaktyny oraz spadkiem poziomów progesteronu i estrogenów w organizmie. Po porodzie obniża się również poziom endorfin oraz pojawia się uczucie stresu związanego z nadmiarem nowych obowiązków. Dochodzi lęk o dziecko, niepewność w nowej sytuacji, mała ilość snu [1,2].

Objawy

Baby blues najczęściej objawia się huśtawkami nastroju, drażliwością, płaczliwością, bólami głowy czy uczuciem ciągłego smutku. Dodatkowo mogą się pojawić problemy z koncentracją, zaburzenia snu, apetytu czy w skrajnych przypadkach nawet zaburzenia lękowe. Wraz z powrotem równowagi hormonalnej, który trwa około dwóch tygodni, objawy przemijają. Jeżeli objawy nie przechodzą samoistnie lub wręcz się nasilają, warto skontaktować się z psychologiem lub psychoterapeutą [2,3].

REKLAMA
REKLAMA

Czytaj więcej: Depresja — kiedy nie możesz “wylogować” smutku

Jak zmniejszyć efekt baby blues?

Nie stosuje się leków, a jedynie pomoc i wsparcie. Najważniejsze jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa  młodej mamie. Warto też zapewnić jej kontakt z innymi młodymi mamami, które są w podobnej sytuacji i mogą wspólnie się wspierać np. poprzez portale społecznościowe. Pomimo że większość kobiet woli samotnie mierzyć się z problemami opisanymi powyżej, to warto rozważyć wizytę u psychologa. Pomoże on zrozumieć podłoże problemu i łatwiej uporać się z objawami.

Ponadto warto:

  • dobrze wypocząć po porodzie;
  • nie brać na siebie zbyt wielu obowiązków;
  • znaleźć chwilę na relaks np. czytanie książki czy oglądanie telewizji;
  • nie przejmować się nieporządkiem w domu, wszystko wróci do normy, ale potrzeba trochę czasu, żeby przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości;
  • znaleźć czas na kontakty z koleżankami czy prowadzenie od czasu do czasu życia towarzyskiego [3].

Co powinna zrobić rodzina?

Dziadkowie czy rodzina powinna zaproponować zajęcie się maleństwem, żeby młoda mama mogła spędzić trochę czasu z partnerem. Wspólny spacer czy kolacja z pewnością naładują ją pozytywną energią. Dodatkowo proste gesty, jak zrobienie zakupów czy przyniesienie obiadu, również bardzo odciąży młodą mamę [1].

Najważniejsza jest jednak rola ojca dziecka. Gdy widzi on, że partnerka ma wahania nastroju i jest przemęczona, warto, żeby zastanowić się nad wykorzystaniem urlopu tacierzyńskiego lub rodzicielskiego i zaangażować się w opiekę nad dzieckiem oraz codzienne obowiązki. Dodatkowo często młoda mama nie ma możliwości porządnie się wyspać. W ciągu dnia zajmuje się maluszkiem, po czym wielokrotnie wstaje w nocy, żeby nakarmić i przewinąć dziecko. Ojciec powinien również przejąć część obowiązków na siebie i solidarnie  pomagać wstając w nocy. To, że rano idzie do pracy, nie jest żadną wymówką [3]!

Oprócz pomocy partnera w codziennych obowiązkach młoda mama musi czuć się doceniona i kochana. Gesty takie jak kwiaty, drobny prezent czy wspólny wieczór z pewnością wpłyną na poprawę nastroju i pozwolą szybciej uporać się z baby blues, zanim przerodzi się on w coś gorszego [1,2].

Kwasy Omega-3 w ciąży i podczas karmienia piersią

Zapobieganie Baby Blues

Baby blues ma podłoże hormonalne, dlatego trudno mu zapobiec. Nie jest on również chorobą i najczęściej samoistnie przechodzi.

Baby blues nie należy mylić z depresją poporodową, kiedy objawy są znacznie bardziej nasilone i same nie przechodzą. Niestety u ok. 10-20% młodych matek cierpiących na baby blues, może on przerodzić się w depresję poporodową [3].