Zakażenia układu moczowego (ZUM) należą do najczęstszych chorób infekcyjnych. Najnowsze statystyki wyraźnie wskazują, że ZUM dotyka niemal połowy kobiet. Dodatkowo szacuje się, że aż co dziesiąta z nich cierpi na tego rodzaju infekcję przynajmniej raz w roku. Dominującymi bakteriami chorobotwórczymi są głównie patogeny Gram-ujemne, z Escherichia Coli na czele — wywołuje ona bowiem aż 80% wszelkich infekcji dróg moczowych. Częstą formą terapii ZUM jest antybiotykoterapia, jednak szerokie, i nierzadko niepotrzebne, stosowanie antybiotyków przyczynia się do rozwoju antybiotykooporności. Jej skutki mogą być dla nas opłakane — może bowiem doprowadzić do sytuacji, gdy nie będziemy już mieli żadnego skutecznego antybiotyku do walki z bakteriami. Całe szczęście ostatnie doniesienia naukowe niosą nowe rozwiązania w terapii ZUM. Okazuje się, że kombinacje ekstraktów roślinnych z d-mannozą mogą być równie skuteczne w terapii zakażeń dróg moczowych [1-3].

D-mannoza — co to jest?

Ten monosacharyd, nazywany często potocznie mannozą na zapalenie pęcherza, to cukier prosty, blisko spokrewniony z glukozą. Jest cennym związkiem w terapii ZUM ze względu na fakt, że zmniejsza przyczepianie się chorobotwórczych bakterii do ścian dróg moczowych. Dzięki temu bakterie nie zostają na nabłonku, a są wydalane na zewnątrz wraz z moczem. Taki mechanizm działania sprawia, że d-mannoza może istotnie przyspieszyć leczenie ZUM, jak również można ją stosować w celach profilaktycznych, zmniejszając tym samym ryzyko rozwoju infekcji [4].

Do tej pory na ZUM polecano żurawinę. Czy przestała być skuteczna?

Żurawina zyskała sławę dzięki swoim rzekomym właściwościom ułatwiającym leczenie ZUM. W ciągu ostatniego dziesięciolecia była szeroko stosowana w formie profilaktyki przed nawracającymi zakażeniami układu moczowego. Tymczasem okazuje się, że żurawina i procyjanidyny w niej zawarte są nieskutecznie w zapobieganiu i leczeniu infekcji dróg moczowych. Randomizowane badanie kliniczne przeprowadzone na kobietach dowiodło, że podawanie kapsułek z żurawiną w porównaniu do placebo nie spowodowało żadnej istotnej zmiany w występowaniu bakteriomoczu czy ropomoczu. Dlatego też d-mannoza z żurawiną, chociaż cieszy się dużą popularnością wśród twórców suplementów diety, nie ma uzasadnienia w rzeczywistej — a przede wszystkim skutecznej — terapiii ZUM [5,6].

REKLAMA
REKLAMA

Berberyna, arbutyna, forskolina oraz brzoza, czyli jakie zioła mogą pomóc w ZUM

Żurawina nie jest jedynym surowcem roślinnym, który był stosowany w leczeniu ZUM. Jednak to ona zyskała największą sławę i weszła na długie lata to lecznictwa — jak się okazuje niesłusznie. Już ponad 30 lat temu naukowcy dowiedli, że wszelkie zioła zawierające berberynę mogą pełnić dokładnie tę funkcję, której oczekiwaliśmy właśnie od żurawiny. Berberyna jest bowiem środkiem antyadhezyjnym, w związku z czym skutecznie zapobiega przyleganiu bakterii do nabłonka dróg moczowych [7].

Arbutyna to z kolei związek pozyskiwany z mącznicy lekarskiej. Była tradycyjnie stosowana w Ameryce Północnej jako środek o działaniu przeciwbakteryjnym, zwłaszcza w przypadku zakażeń dróg moczowych. W randomizowanym badaniu naukowcy dowiedli, ale arbutyna pozyskiwana z liści tego małego krzewu może być skutecznie stosowana w formie profilaktyki nawracających zapaleń pęcherza moczowego [8].

Kolejnym związkiem, o którym warto wspomnieć w tym miejscu, jest forskolina. Izolowana z chińskiego zioła Coleus forskohlii ma wyjątkową zdolność zwiększania podatności bakterii chorobotwórczych, w tym Escherichia Coli, na działanie naszego układu odpornościowego. Z kolei brzoza jest od lat znana ze swojego działania przeciwdrobnoustrojowego, a jej ekstrakty są powszechnie stosowanie w leczeniu ZUM. Posiadają one bowiem zdolność zapobiegania kolonizacji dróg moczowych przez uropatogeny [9,10].

Połączenie d-mannozy i powyższych ekstraktów roślinnych — czy jest skuteczne?

Choć dostępna literatura naukowa na ten temat nie jest obszerna, to istnieją wyraźne dowody na skuteczność połączenia d-mannozy z ekstraktami roślinnymi w przebiegu ZUM. Przeprowadzono badanie na grupie kobiet cierpiących na zapalenie pęcherza z jednoczesnym dodatnim wywiadem w kierunku nawracającego ZUM. Okazało się, że doustne podawanie d-mannozy z arbutyną, berberyną, forskoliną lub brzozą istotnie zmniejszyło częstość nawracających epizodów zakażeń dróg moczowych. Grupę porównawczą stanowiły kobiety przyjmujące d-mannozę oraz procyjanidyny żurawiny. W tej grupie nie zauważono żadnych zdrowotnych korzyści. Badanie trwało 12 tygodni i był to okres wystarczający do zaobserwowania powyższych zjawisk [11].