Choroby zakaźne znane są człowiekowi od zarania dziejów. Pomimo że wiele z nich nie jest już tak groźna jak kiedyś, to sama myśl o nich napełnia człowieka lękiem. Światowy kryzys wywołany przez pojawienie się koronawirusa Covid-19 przypomniał, jak wyglądają pandemie. Czy można go jednak porównać do dżumy, która przez kilkanaście lat potrafiła zabić ¼ populacji Europy?

Co to jest dżuma?

Dżuma znana również pod nazwami czarna śmierć, zaraza morową czy mór jest bardzo zakaźną choroba bakteryjną. Jest wywoływana przez pałeczki Yersinia pestis z rodzaju Enterobacteriacae. Ich nazwą wzięła się od francuskiego lekarza Alexandre Yersina, który w 1894 r. Po raz pierwszy odkrył i opisał tę bakterię. Pozwoliło to na opracowanie skutecznego antidotum w postaci surowicy przeciwko dżumie [1].

Epidemia dżumy

W starożytności i średniowieczu opisano wiele epidemii, które mogą być uznawane za dżumę. Jedno z bardziej znanych była pandemia, która w 541 r. nawiedziła Konstantynopol i szybko pochłonęła ⅓ mieszkańców tej wielkiej metropolii. Przez następne lata szalała już praktycznie w całej Europie i pochłonęła ok. 100 mln istnień ludzkich. Z kolei trwająca 4 lata i mająca swój początek w 1347 epidemia dżumy pochłonęła ponad 25 mln ofiar w Europie. Co ciekawe, badania wskazują, że Dżuma Justyniana była wywołana przez inny szczep bakterii niż te w XIV w. i później [2].

REKLAMA
REKLAMA

Malaria — co musisz wiedzieć przed egzotyczną podróżą?

Rodzaje i objawy czarnej śmierci

Dżuma zasadniczo może przyjąć trzy różne formy:

  • posocznicowa (septyczna) – rozwija się niezwykle szybko, toksyna bakterii przechodzi do krwi i powoduje najczęściej zgon po 2-3 dniach, objawy to głównie wysoka gorączka z dreszczami,  zgorzel nosa, palców rąk i stóp;
  • płucna pierwotna – bardzo zakaźna, objawia się suchym, męczącym kaszlem z krwiopluciem, dusznością, sinicą które prowadzą do niewydolności serca i śmierci osoby zakażonej;
  • dymieniczna (płucna wtórna) – towarzyszą jej dreszcze i wysoka gorączka, rozszerzenie naczyń krwionośnych, znaczące powiększenie węzłów chłonnych,  ich ból i pękanie, wybroczyny skórne, śpiączka, bez leczenia ok. 50% śmiertelność [1,3].

Diagnostyka dżumy

W dzisiejszym świecie dżuma w Polsce czy Europie praktycznie nie jest spotykana. Jest ona za to dalej spotykana w Azji, Afryce, Ameryce Południowej i w bardzo niewielkim stopniu Ameryce Północnej. Może więc zdarzyć się, że zostanie przywieziona z tamtych regionów przez podróżnych. Zaobserwowanie u siebie objawów dżumy, w szczególności powiększonych węzłów chłonnych, powinna skutkować jak najszybszym kontaktem z lekarzem. Lekarz, po przeprowadzeniu wywiadu, może zlecić wykonanie analizy hodowli bakteryjnej wyhodowanej z materiału pobranego z węzłów limfatycznych lub plwociny. Lekarz może również zlecić wykonanie badania izolacji materiału genetycznego bakterii metodą PCR lub badań serologicznych. Te badania traktowane są priorytetowo i wykonywane są tylko w specjalnych laboratoriach. Należy pamiętać, że w Polsce na mocy ustawy chorzy na dżumę są przymusowo hospitalizowani oraz poddani kwarantannie [3].

Jak można zapobiec zarażeniu dżumą?

Do zakażenia dżumą najczęściej dochodzi poprzez pokąsanie przez pchły, które zostały zainfekowane przez bytowanie na zarażonych szczurach, wiewiórkach lub innych małych ssakach. Zdarzają się również infekcje spowodowane spożyciem skażonego jedzenia lub wody. Wśród ludzi najczęściej dochodzi jednak do zakażeń drogą kropelkową.

Aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się dżumy, w krajach narażonych na jej wystąpienie podejmuje się szereg działań zapobiegawczych. Zmniejsza się populację szczurów żyjących niedaleko siedlisk ludzkich oraz edukuje mieszkańców, jak dbać o swoje zwierzęta i jak postępować w przypadku kontaktu z dzikimi zwierzętami lub ich zwłokami. Na dzień dzisiejszy w Europie nie istnieje zarejestrowana szczepionka przeciwko dżumie. Z tego względu, wyjeżdżając w regiony gdzie może ona występować, należy w sposób szczególny dbać o higienę, używać środków odstraszających insekty oraz unikać kontaktu z dzikimi zwierzętami [1].

Jak wygląda leczenie dżumy?

W przypadku nieleczonej dżumy śmiertelność wynosi ok 50%. Dzieje się tak najczęściej w wyniku groźnych powikłań związanych z niewydolnością oddechową, martwicą tkanek czy narządów. Podjęcie leczenia zmniejsza śmiertelność nawet 10-krotnie. Najczęściej w leczeniu wykorzystuje się kroplówki zawierające antybiotyki np. gentamycyna, cefalosporyna, streptomycyna czy tetracykliny. W przypadku martwicy narządów lub tkanek często wymagana jest interwencja chirurgiczna [1,3].