1. Karmiąc piersią, nie można pić kawy — mit

Nie musisz całkowicie rezygnować z kawy podczas karmienia piersią. Prawdą jest natomiast, że kofeina w niej zawarta przedostaje się z krwi matki do pokarmu. Jej nadmiar może wywoływać u dziecka nadmierne pobudzenie czy też problemy ze snem.

Według aktualnych zaleceń można spożywać do 300 mg kofeiny dziennie (ok. 2 filiżanek kawy) w okresie karmienia piersią. Należy pamiętać, że kofeina występuje nie tylko w kawie, ale także w herbacie czy też napojach typu pepsi. Najlepiej kawę wypić tuż po karmieniu, lub nawet w jego trakcie, aby zachować jak największy odstęp pomiędzy spożyciem kawy a kolejnym karmieniem. Najwyższe stężenie kofeiny w mleku kobiecym występuje po czasie 1-2 h od spożycia [1].

REKLAMA
REKLAMA

2. Musisz pić mleko, aby wyprodukować pokarm — mit

Człowiek to właściwie jedyny ssak, który pije mleko wyprodukowane przez inne zwierzęta. Inne ssaki nie robią tego, a mimo to produkują pokarm idealnie dopasowane do potrzeb swojego potomstwa. Dodatkowo w niektórych społecznościach, ludzie w ogóle nie piją mleka, co wynika z ich kultury, a mimo to matki są w stanie karmić piersią. Mleko stanowi dobre źródło wapnia i dlatego jego spożycie może być korzystne podczas laktacji. Mama karmiąca piersią powinna codziennie spożywać z dietą około 1000-1300 mg wapnia. Istnieją inne, bogate w wapń produkty spożywcze, które mogą zastąpić mleko np. napoje sojowe, rośliny strączkowe, zielone warzywa, suszone owoce [1].

3. Mama karmiąca potrzebuje więcej kalorii — fakt

Wytwarzanie pokarmu to proces wymagający energii, dlatego też dodatkowe kalorie są potrzebne. Przyjmuje się, że kobieta karmiąca potrzebuje średnio 500 dodatkowych kcal. Dokładne zapotrzebowanie jest zależne także od ilości produkowanego mleka (a więc pośrednio od wieku dziecka), a także od aktywności fizycznej kobiety i ilości tkanki tłuszczowej zgromadzonej w trakcie ciąży. Podczas laktacji mama może odczuwać częściej głód i pragnienie, co jest normalnym zjawiskiem [2].

4. Pokarmy powodujące uczucie wzdęcia u matki powodują taki sam efekt u karmionego piersią dziecka — mit

Jest to jeden z najczęściej powtarzanych mitów. Jako przykład pokarmów powodujących wzdęcia, podaje się najczęściej warzywa strączkowe, które rzekomo mają być przyczyną tzw. kolki niemowlęcej. Nie jest prawdą, że kobieta nie powinna spożywać fasoli, soczewicy, czy też bobu. Badania nie potwierdzają związku spożywania warzyw strączkowych z występowaniem kolki u niemowląt. Co więcej, pokarmy, które mogą powodować występowanie gazów u matki, nie muszą  wcale powodować ich u dziecka. Gazy jelitowe nie przenikają do krwiobiegu kobiety, a tym samym nie mogą znaleźć się w mleku kobiecym. Jednak niektóre białka z jedzenia mogą przedostawać się z krwi matki do mleka i powodować u dzieci rozdrażnienie lub problemy żołądkowo-jelitowe. Nie jest to jednak regułą, dlatego też należy obserwować reakcję dziecka po zjedzeniu wspomnianych pokarmów i na tej podstawie podjąć ewentualną decyzję o ich unikaniu [3].

5. Niektóre pokarmy mogą zmieniać smak mleka matki — fakt

Potrawy o intensywnych smakach i aromatach, zawierających np. czosnek, mogą zmieniać smak mleka matki. Może to pomóc dziecku przyzwyczaić się do diety rodzinnej, jeszcze zanim zacznie ono spożywać pokarmy stałe. Warto wiedzieć, że dziecko przyzwyczaja się do diety matki, jeszcze podczas życia płodowego, połykając płyn owodniowy [3].

6. Mama karmiąca nie powinna spożywać pokarmów potencjalnie alergizujących — mit

Orzechy czy też cytrusy, to pokarmy, które zyskały złą sławę wśród mam karmiących. Obawa przed ich spożywaniem wynika ze strachu przed alergią, którą miałyby powodować. Prawdą jest, że nie ma pokarmów, których mama karmiąca powinna specjalnie unikać. Natomiast jeśli rodzice cierpią na jakąkolwiek alergię pokarmową, istnieje większe ryzyko, że dziecko również będzie miało tę samą alergię. Reakcje alergiczne na substancje zawarte w mleku matki mogą objawiać się m.in. problemami skórnymi, jelitowymi, a także oddechowymi. Jeśli obserwuje się wyraźną reakcję alergiczną u dziecka, gdy matka spożywa dany pokarm, można wyeliminować go z diety. Dobrym pomysłem jest prowadzenie dziennika obserwacji żywieniowej i zapisywania ewentualnych reakcji niepożądanych związanych z dietą mamy. Natomiast unikanie niektórych pokarmów na wszelki wypadek nie ma uzasadnienia. Badania pokazują, że nie zmniejsza to częstości występowania alergii, a jedynie opóźnia jej początek [4].

7. Jeśli karmisz, możesz pić piwo bezalkoholowe, aby zwiększyć ilość pokarmu — fakt

Za zwiększenie ilości pokarmu po spożyciu piwa bezalkoholowego odpowiada występujący w nim słód jęczmienny (a dokładniej beta-glukan w nim zawarty). Przyczynia się on do wzrostu poziomu hormonu, prolaktyny, a ta z kolei bezpośrednio wpływa na wzrost produkcji mleka. Należy jednak pamiętać, że ilość pokarmu, jaką produkuje mama, zależy od potrzeb dziecka. Im częściej przystawiane jest ono do piersi, tym wzrasta ilość produkowanego pokarmu. Piwo alkoholowe powinno być więc tylko środkiem wspomagającym ten naturalny proces [1] (czytaj także: 7 powodów, dla których warto karmić dziecko piersią).