Jak słońce oddziałuje na naszą skórę?

Promieniowanie słoneczne (UV, UVA) wpływa na skórę w dwojaki sposób — zarówno pozytywny, jak i negatywny. Dzięki ekspozycji na słońce możliwa jest produkcja witaminy D, niezwykle ważnej dla prawidłowej kondycji kośćca, układu odpornościowego i krwionośnego. Co więcej, promieniowanie UVA jest kluczowym elementem terapii PUVA, stosowanej m.in. w leczeniu zapalenia skóry, bielactwa czy łuszczycy.

Jednak owe promieniowanie UV ma również swoją „ciemną” stronę. Intensywne kąpiele słoneczne powodują rumień, oparzenia, a nawet zgrubienia naskórka. Ponadto długotrwała ekspozycja na słońce przyspiesza starzenie skóry. Proces polega na mutacji komórkowej mogącej prowadzić do wykształcenia raka podstawnokomórkowego. Ten rodzaj nowotworu złośliwego pojawia się najczęściej w miejscach szczególnie eksponowanych na promieniowanie słoneczne (kończyny górne, twarz, szyja) [1] (czytaj także: Oparzenia słoneczne – poradnik bezpiecznego plażowania).

Czym tak właściwie jest beta-karoten?

Związkiem, który może ustrzec nas przed przykrymi konsekwencjami działania promieniowania UV, jest beta-karoten. To nic innego jak prowitamina A – substancja z grupy karotenoidów nadająca barwę niektórym owocom i warzywom, np. marchewce, brzoskwini, dyni oraz mango, a także zielonym częściom roślin. Jako że ma pochodzenie roślinne, nie może być syntetyzowany przez organizm — powinniśmy więc dostarczać go wraz z pożywieniem [2].

REKLAMA
REKLAMA

Wpływ beta-karotenu na kondycję skóry

Badania wskazują na wysoką skuteczność beta-karotenu w zapobieganiu mutacjom w obrębie komórek skóry. Związek ten wiąże tzw. wolne rodniki, dzięki czemu chroni przed stresem oksydacyjnym wywołanym ekspozycją na słońce. Kumulując się w naskórku, redukuje wrażliwość na promieniowanie UV i pozwala uzyskać delikatną, równomierną opaleniznę.

Miejmy na uwadze to, że samo spożywanie beta-karotenu nie stanowi wystarczającej ochrony. Nie rezygnujmy więc z kremów z filtrami, które uchronią nas przed rumieniem i oparzeniami słonecznymi [2,3] (zobacz także: Ochrona przed słońcem, czyli po co nam filtry przeciwsłoneczne?).

Jak przyjmować beta-karoten?

Beta-karoten możemy przyjmować na dwa sposoby: spożywając żywność bogatą w ten składnik lub zażywając specjalnie opracowane preparaty. Producenci oferują całkiem spory wybór specyfików, wśród których znajdziemy nie tylko suplementy diety (np. Beta Karoten Walmark 6 mg), ale również leki (Beta Karoten Amara 10 mg). Pamiętajmy, że najlepsze rezultaty uzyskamy wtedy, gdy rozpoczniemy kurację około 2-3 miesiące przed sezonem letnim.

Co ciekawe, zażywanie beta-karotenu może wiązać się z żółto-pomarańczowym zabarwieniem naskórka. Jest to szczególnie widoczne na podeszwach stóp i wewnętrznych częściach dłoni. To nietypowe działanie niepożądane przemija wówczas, gdy przestaniemy przyjmować beta-karoten, a nasza skóra pokryje się nowymi warstwami naskórka [4].

Oprócz doustnej podaży beta-karotenu możemy również stosować kosmetyki zawierające ten składnik (np. Cerkobalm z beta-karotenem i mocznikiem). Stosowany zewnętrznie wpływa głównie na naskórek, normalizując proces keratynizacji i pobudzając syntezę kolagenu w głębszych warstwach skóry [2].