Głównym czynnikiem choroby Parkinsona jest wiek, który wiąże się z zaburzeniami metabolizmu energetycznego. U starszych pacjentów aktywność enzymów uczestniczących w glikolizie ulega obniżeniu. Analiza danych dowiodła, że terazosyna, doksazosyna i alfuzosyna wykorzystywane w leczeniu łagodnego przerostu gruczołu krokowego zwiększają aktywność enzymu ważnego w szlaku metabolicznym, jakim jest glikoliza. Tamsulosyna – lek o takim samym mechanizmie działania jak wszystkie wcześniej wymienione, nie nasila metabolizmu energetycznego.

Metodyka

Badanie opierało się na analizie danych opieki zdrowotnej z Danii i Stanów Zjednoczonych. Zespół kierowany przez naukowców z University of lowa przeszukiwał rejestry pacjentów, którzy zrealizowali recepty na którykolwiek z czterech omawianych leków. Zważając na fakt, że leki hamujące receptory α1-adrenergiczne zwykle nie są stosowane u kobiet, do analizy włączono wyłącznie mężczyzn. Dodatkowo z badania wyłączono pacjentów, u których w ciągu roku od rozpoczęcia leczenia wystąpiła choroba Parkinsona. Okres obserwacji wynosił około 5 lat wśród duńskich pacjentów oraz około 3 lat u chorych pochodzących ze Stanów Zjednoczonych.

Wyniki

Wyniki badań jednoznacznie wskazały, że zarówno pacjenci z Danii, jak i ze Stanów Zjednoczonych, którzy przyjmowali terazosynę, doksazosynę lub alfuzosynę, mieli mniejsze prawdopodobieństwo rozwoju choroby Parkinsona niż ci, którzy przyjmowali tamsulosynę. Dodatkowo ryzyko choroby zmniejszało się wraz ze wzrostem liczby zrealizowanych recept, a więc z długością leczenia.

REKLAMA
REKLAMA

Niektórzy badacze gaszą jednak przedwczesny entuzjazm. Wskazują na fakt, że patogeneza choroby Parkinsona jest niejednorodna i nie  wszyscy pacjenci mogą odnieść korzyść stosując leki wspomagające glikolizę. Potrzebne są dalsze badania w celu zidentyfikowania potencjalnych kandydatów do tej metody leczenia.

Źródło:

https://www.medscape.com/viewarticle/945551#vp_1