Czerniak – dlaczego jest tak niebezpieczny i trudny do leczenia?
Czerniak to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów, który bez odpowiedniego leczenia daje pacjentom zaledwie kilka miesięcy życia od momentu diagnozy. Co czyni go tak wyjątkowym wśród innych nowotworów? Jak wyjaśnia prof. Andrzej Mackiewicz: “Czerniak jest jednym z najbardziej zmutowanych i złośliwych nowotworów człowieka. Jest więc takim modelem dla badaczy, dla lekarzy.” Szczególnie niebezpieczne są tzw. czerniakowe komórki macierzyste, które potrafią przetrwać standardowe terapie i doprowadzić do nawrotu choroby nawet po pozornie skutecznym leczeniu. Czy możliwe jest stworzenie terapii, która skutecznie zniszczy te najbardziej oporne komórki? Odpowiedź może być twierdząca, a rozwiązanie powstało w Polsce.
Jak działa polska szczepionka na czerniaka?
Historia szczepionki na czerniaka rozpoczęła się na początku lat 90., kiedy zespół prof. Mackiewicza przypadkowo odkrył, że genetycznie zmodyfikowane komórki czerniaka wstrzyknięte myszy zapobiegały rozwojowi nowotworu. Ta przypadkowa obserwacja zapoczątkowała trwające do dziś badania nad szczepionką. “Nam się udało, pracując właśnie na tym modelu czerniaka przez 30 lat, wyprodukować szczepionkę, która jest oparta na komórkach czerniakowych, pobranych od człowieka i zmodyfikowanych genetycznie” – wyjaśnia prof. Mackiewicz. Innowacyjność tej metody polega na tym, że szczepionka “uczy” układ odpornościowy pacjenta rozpoznawać i niszczyć czerniakowe komórki macierzyste, czyli te, które są odpowiedzialne za nawroty choroby. Co więcej, szczepionka może być stosowana zarówno terapeutycznie u chorych, jak i profilaktycznie u osób z grup wysokiego ryzyka, na przykład z rodzinnym obciążeniem czerniakiem.
Imponujące wyniki i trudna droga do aptek
Wyniki badań klinicznych szczepionki są niezwykle obiecujące. Profesor Mackiewicz podkreśla: “Podaliśmy już wiele dawek około 500 pacjentom. Ludzie żyją po 20-25 lat od tego czasu.” To ogromny sukces, zważywszy że standardowe rokowanie dla zaawansowanego czerniaka to kilka miesięcy życia. Terapia eksperymentalna wydłużyła życie połowie pacjentów do pięciu lat, a 30 procentom nawet do dziesięciu lat. Dlaczego więc ta przełomowa terapia wciąż nie jest dostępna dla wszystkich potrzebujących pacjentów? Problemem okazuje się finansowanie ostatniego etapu badań klinicznych – badań rejestracyjnych. “Czego nam brakuje to przeprowadzenia tak zwanych badań klinicznych rejestracyjnych. To jest wymóg, aby dany lek mógł być dopuszczony do obrotu. Tutaj potrzebujemy pieniędzy, bo to są duże pieniądze” – wyjaśnia profesor. Koszt takich badań to setki milionów (a nawet więcej) złotych, a w przypadku szczepionki profilaktycznej potrzeba około dziesięciu tysięcy zdrowych osób z grup wysokiego ryzyka.
Co dalej z polskim przełomem w onkologii?
Profesor Mackiewicz nie ukrywa, że wprowadzenie polskiego leku na światowy rynek jest ogromnym wyzwaniem. “Wiecie ile jest polskich leków na świecie? Zero. To jest odpowiedź na wszystko” – mówi badacz. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zainteresowanie dużej firmy farmaceutycznej, która mogłaby sfinansować końcowe badania rejestracyjne. Szansa na uratowanie tysięcy istnień ludzkich warta jest każdego wysiłku, a sukces polskiej szczepionki mógłby otworzyć drogę do podobnych terapii przeciwko innym nowotworom. Czy znajdą się inwestorzy gotowi wesprzeć ten przełomowy projekt? Od odpowiedzi na to pytanie zależy los nie tylko samej szczepionki, ale przede wszystkim tysięcy pacjentów, dla których mogłaby ona stanowić szansę na normalne życie.
Podsumowanie
Polska szczepionka na czerniaka opracowana przez zespół prof. Andrzeja Mackiewicza to prawdziwy przełom w onkologii. Dzięki innowacyjnemu podejściu, które “uczy” układ odpornościowy zwalczać czerniakowe komórki macierzyste, pacjenci otrzymują szansę na wieloletnie przeżycie zamiast kilku miesięcy. Szczepionka może być stosowana zarówno leczniczo, jak i profilaktycznie u osób z grup wysokiego ryzyka. Mimo imponujących wyników klinicznych lek wciąż czeka na rejestrację z powodu braku finansowania badań rejestracyjnych. Jeśli znajdą się odpowiednie środki, ta polska innowacja może uratować tysiące istnień na całym świecie.























Dodaj komentarz