Niższe ciśnienie i mniejsza ilość tlenu
Na pokładzie samolotu ciśnienie atmosferyczne jest znacznie niższe niż na poziomie morza, odpowiadając warunkom na wysokości około 2400 metrów. Powoduje to obniżenie poziomu tlenu we krwi, co samo w sobie może być wyzwaniem dla organizmu. Gdy do tego dodamy alkohol, który obniża ciśnienie krwi i powoduje odwodnienie, efekt może być potęgowany. To połączenie jest szczególnie niebezpieczne dla osób z chorobami serca czy płuc.
Nieoczekiwane efekty picia alkoholu
Wielu pasażerów nie zdaje sobie sprawy, że działanie alkoholu na wysokości jest silniejsze. Dwa kieliszki wina w samolocie mogą działać jak cztery na ziemi, co może prowadzić do szybszego upojenia i bardziej dotkliwych skutków ubocznych, takich jak zawroty głowy czy nudności. Co gorsza, zasypianie pod wpływem alkoholu w warunkach niskiego ciśnienia może prowadzić do zmniejszenia nasycenia krwi tlenem nawet o 10-15%.
Zdrowy rozsądek na wysokości
Podczas długich lotów kuszące może być wypicie drinka, aby się zrelaksować. Jednakże, aby uniknąć nieprzyjemnych i potencjalnie niebezpiecznych skutków, lepiej ograniczyć spożycie alkoholu na pokładzie. Pamiętajmy o nawodnieniu – pijmy dużo wody, aby zminimalizować ryzyko odwodnienia. Zamiast alkoholu, wybierzmy napoje bezalkoholowe i pamiętajmy, że zdrowie jest najważniejsze, zwłaszcza na wysokości.























Dodaj komentarz